Jak uniknąć zadłużenia czyli “fundusz kryzysowy” freelancera

Zabezpieczenie finansowe freelancera krok po kroku

W najbliższy piątek, 17 listopada, będziemy obchodzić ogólnopolski Dzień bez Długów. Dzień ten obchodzony jest już od kilku lat, a jego celem jest rozpowszechnianie wiedzy na temat problemu zadłużenia i sposobów na jego przezwyciężenie.

Zabezpieczenie finansowe freelancera krok po kroku
Jak stworzyć “fundusz kryzysowy”, kiedy pracujesz zdalnie?

Kwestie bezpieczeństwa finansowego i terminowego płacenia rachunków są istotne szczególnie dla freelancerów, których dochody nie zawsze są regularne i łatwe do przewidzenia.

 

Polskie zaległości

Mało kto wie, że na listę dłużników można trafić już za niezapłacone w terminie rachunki lub zaleganie ze spłatą raty. To właśnie zwyczajne zapominalstwo jest jednym z najczęstszych powodów popadania w zadłużenie.

Badania przeprowadzone przez Milward Brown na zlecenie Grupy KRUK, organizatora Dnia Bez Długów, pokazują, że Polacy najczęściej zalegają z zapłaceniem rachunków za telefon komórkowy oraz czynsz.

Kiedy pracujesz na zlecenie, nie możesz przewidzieć wysokości swoich dochodów. Jest jeden prosty sposób, dzięki któremu nie zostaniesz rachunkowym „spóźnialskim” i zabezpieczysz swoje finanse.

 

Jak zapobiegać problemom finansowym

Jako freelancer zapewne doświadczasz skutków nieregularnych przychodów, których wysokość trudno przewidzieć.

Czasem może brakować ci dnia, żeby zrealizować wszystkie zlecenia, a możesz też niespodziewanie stracić wszystkich klientów.

Rozwiązaniem tego problemu jest stworzenie specjalnego „funduszu kryzysowego”.

 

Co to jest „fundusz kryzysowy”

Taki fundusz to po prostu część twoich oszczędności, które przeznaczasz na „nieprzewidziane wydatki” – zwłaszcza te pojawiające się w okresie gorszym finansowo. To właśnie z niego skorzystasz, kiedy twój laptop lub inne narzędzie pracy będzie wymagało pilnej naprawy lub kiedy chwilowo zabraknie na czynsz.

Jeśli zatem wiesz, że aby się utrzymać potrzebujesz co miesiąc 3,500 zł, a zarobisz o tysiąc mniej, korzystasz z „funduszu kryzysowego”. W praktyce oznacza to, że nie musisz nerwowo szukać oszczędności albo na siłę szukać nowych zleceń, aby przetrwać miesiąc.

Pamiętaj: konto, na którym stworzysz „fundusz kryzysowy” pod żadnym pozorem nie może być połączone z twoim „podstawowym” kontem bankowym. Tylko rozdzielenie obu rachunków powstrzyma cię przed pokusą „podbierania” własnych pieniędzy na drobne wydatki.

 

Ile oszczędności potrzebujesz?

Najbezpieczniejsza kwota to ta, która jest równa 12 średnim miesięcznym zarobkom, a więc całemu rokowi pracy. Tyle teoria.

W praktyce zgromadzenie tak dużej sumy może zająć kilka lat, ponieważ oprócz oszczędzania prowadzisz przecież normalne życie, z wyjazdami na wakacje i tradycyjnymi jesiennymi przeziębieniami.

Im większy „fundusz” zgromadzisz, tym lepiej się zabezpieczysz. Jako bezpieczne minimum możesz z kolei przyjąć równowartość zarobków z trzech miesięcy.

 

Jak stworzyć swój fundusz?

Posiadanie „funduszu kryzysowego” jest marzeniem wielu pracowników, nie tylko freelancerów. Jego stworzenie wymaga jednak konsekwencji oraz – w niektórych wypadkach – poświęceń. Warto jednak podjąć ten wysiłek.

 

Jak stworzyć swój fundusz?

  • odkładaj co miesiąc określoną sumę

Potraktuj to jako swój comiesięczny, stały wydatek, jak rachunek za prąd lub czynsz – praktycznie jest stworzyć zlecenie stałe na wykonanie automatycznego przelewu.

Wysokość wpłaty zależy tylko od tego, jak szybko chcesz zbudować swój fundusz.

 

  • odkładaj wszystko, co zarobisz ponad swoją średnią

Zamiast beztrosko zwiększać fundusz na rozrywki i przyjemności, wpłać go na „fundusz kryzysowy”. Jest to mniej pewny i skuteczny sposób na budowanie takiego zabezpieczenia, ponieważ nie każdego miesiąca możesz liczyć na dodatkowe dochody, a jeśli się pojawią, nie zawsze możesz „być w nastroju” do oszczędzania.

 

Kiedy odłożysz już równowartość 3, 6 lub 12 miesięcy pracy, sprawdź, jak zmieniły się twoje wydatki. Być może wzrosły koszty utrzymania lub pracy (nowe mieszkanie, zakup lepszego narzędzia pracy) i wysokość zabezpieczenia należy zrewidować.

Jeśli możesz pozwolić sobie na dalsze odkładanie, pomyśl o ubezpieczeniu zdrowotnym w prywatnej opiece medycznej lub o zabezpieczeniu na emeryturę.

 

Alternatywy dla funduszu

Oczywiście dobrze jest mieć zabezpieczenie i pewną sumę oszczędności, ale jeszcze lepiej jest… nie być zmuszonym, aby z nich korzystać.

1. Zdobądź stałe zlecenie

Nie musisz w tym celu rezygnować z bycia freelancerem. Być może masz stałego klienta, któremu możesz zaproponować „zryczałtowaną” comiesięczną opłatę za twoje usługi?
W serwisie useme.eu możesz stworzyć umowę w etapach, o dowolnej – np. miesięcznej – długości. W ten sposób zabezpieczysz płatność i rozliczysz pracę za pomocą faktury VAT, bez obciążania klienta kwestiami podatkowymi i dodatkowymi umowami.

Stały dochód, choćby niewielki, stanowi lepsze zabezpieczenie niż same okazje do zdobycia dobrego zlecenia.

 

2. Dywersyfikuj dochody

Chociaż zdobycie mocnej pozycji w twojej niszy podnosi twoją wartość jako freelancera, może również ograniczyć twoje możliwości zarabiania.

Staraj się poszerzać swoje kompetencje i zdobywać nową wiedzę, aby zapewnić sobie kilka potencjalnych źródeł dochodu.

 

„Fundusz kryzysowy” freelancera – podsumowanie

Praca na własny rachunek niesie ze sobą pewne ryzyko, jednak mądre zarządzanie finansami pozwala je zminimalizować.

Sposób zarabiania freelancera i etatowego pracownika różnią się od siebie, i tak samo powinny różnić się sposoby, w jaki traktują oni zarobione pieniądze.

Warto zwracać uwagę na stan finansów i podjąć wysiłek, dzięki któremu stworzysz odpowiednie zabezpieczenie. Wystarczy wciągnąć comiesięczne oszczędności na listę wydatków – w ten prosty sposób możesz dać sobie dodatkowe bezpieczeństwo.

Zapisz

Zapisz

Skomentuj

avatar