Jak wyjść z ofertą do klienta

Jak wyjść z ofertą do klienta? Praktyczne porady dla freelancerów

Co jest najważniejsze w pracy freelancera? Oczywiście zlecenia! Konkurencja na rynku pracy zdalnej jest jednak spora, dlatego warto spróbować złożyć ofertę firmie, z którą sam chciałbyś nawiązać współpracę.

Jak się do tego zabrać?

Jak wyjść z ofertą do klienta

Źródło obrazka: pixabay.com/en/users/geralt-9301/

Nie baw się w call center

Z całym szacunkiem do ludzi wykonujących pracę przez telefon, metoda pytania przypadkowych ludzi „czy potrzebujecie państwo…?” ma małe szanse na to, żeby się sprawdzić. Zasada dotyczy nie tylko telefonów, ale również maili z ofertami.

Ogólna, niesprofilowana wiadomość, że jesteś freelancerem i mógłbyś wykonać sesję zdjęciową pracowników, poprawić funkcjonalności w sklepie czy zrobić jego wersję responsywną to czysty spam i z jego pomocą raczej nie dotrzesz do swojego przyszłego klienta.

 

Do kogo?

Dobry research to połowa sukcesu! Poświęć czas na poznanie swojego klienta, jego oczekiwań, potrzeb i możliwości. Dzięki temu łatwiej będzie ci do niego dotrzeć.

Przegląd istniejących firm, które mogą potrzebować twoich usług, pozwoli ci także lepiej rozpoznać rynek. Taka wiedza zawsze procentuje! Może będzie to dla ciebie punkt wyjścia do nauki nowych umiejętności?

Kiedy dokładnie określisz, jakiego typu klienta szukasz, nie będziesz musiał wysyłać dziesiątków wiadomości (pamiętasz, dlaczego spam nie działa?). Oszczędzi ci to także rozczarowań, jeśli nie od razu spotkasz się z przychylną odpowiedzią.

 

Co oferujesz i dlaczego jesteś najlepszy

Skoro już wiesz, komu chcesz przedstawić swoją ofertę, zastanów się, co w niej napiszesz. Podpowiadamy, że rozpoczynanie maila z ofertą od krytyki obecnie istniejącej strony/grafiki/treści/zdjęć jest obarczone pewnym ryzykiem. Nie wiesz przecież, czy autorem nie jest kuzyn prezesa albo sam prezes…

Przedstaw, jakie korzyści może osiągnąć klient dzięki waszej współpracy. Oszczędź sobie elaboratów na swój własny temat – wbrew pozorom najważniejszy nie jesteś ty, ale to, co możesz zaoferować. Twój odbiorca zapewne dostaje kilkanaście podobnych maili w ciągu dnia, więc skoro już zdobyłeś jego uwagę na kilka cennych sekund, nie marnuj jej na swoją historię zawodową. Zamiast tego posłuż się rekomendacją od zadowolonego klienta lub udokumentowanym sukcesem.

 

Daj się zapamiętać!

Ile ofert handlowych, reklam i zaproszeń otrzymałeś w ciągu ostatniego tygodnia? A ile z nich pamiętasz?

Jeśli składasz ofertę dotyczącą branży kreatywnej, puść wodze fantazji i postaraj się wyróżnić czymś swój mail. Celuj przede wszystkim w nagłówki przykuwające uwagę i oryginalną treść. Jeśli decydujesz się na dołączenie grafiki pamiętaj, że powinna być responsywna, inaczej odbiorca może mieć problem z wyświetleniem zawartości maila, a przecież nie o to ci chodzi.

 

Oferta skrojona na miarę

A może spróbujesz przygotować projekt specjalnie dla swojego przyszłego klienta? Jeśli masz więcej wolnego czasu, nie chcesz wypaść z freelancerskiego rytmu, a masz na oku firmę, z którą marzy ci się współpraca, stwórz coś z myślą o nich. W ten sposób zaprezentujesz swoje umiejętności w praktyce. Pokażesz także to, czego klienci często szukają – wyczucia, świeżego spojrzenia na markę, dodania czegoś od siebie.

Próbka „skrojona na miarę” sprawdza się znacznie lepiej niż CV! Pamiętaj, że tu kluczem do sukcesu jest dostosowanie treści do potencjalnego odbiorcy i tone of voice jego firmy.

10 powodów, dla których masz wysoki współczynnik odrzuceń

 

Dbaj o formy

Można odnieść wrażenie, że w dobie internetu formalne maile to przeżytek i anachronizm. Tak, ale… jak cię widzą, tak cię piszą. Zależy ci przecież na tym, aby zaprezentować się jako profesjonalista.

Pamiętaj o formach grzecznościowych i starannej pisowni, bez literówek i błędów ortograficznych. Jeśli przesyłasz ofertę w odpowiedzi na ogłoszenie, zdanie wprowadzające i zamykające wiadomość, dołączone do linka z portfolio, to obowiązek. No, chyba, że twoje portfolio rzeczywiście mówi samo za siebie…

 

Portfolio

Choć trudno w to uwierzyć, niektórzy freelancerzy wciąż lekceważą i nie doceniają znaczenia portfolio. Jeśli trudne początki freelancingu masz już za sobą i możesz pochwalić się zrealizowanymi pracami, twoje portfolio powinno zawierać prace, z których jesteś najbardziej zadowolony i które wyznaczają kierunek, w jakim chcesz podążać.

Umieszczanie w portfolio każdej pracy i rozbudowywanie go do olbrzymich rozmiarów nie jest dobrym pomysłem. Potencjalny odwiedzający będzie musiał przekopać się przez masy projektów, które niekoniecznie muszą tworzyć spójną całość. Przecież to, że w trudniejszym okresie przyjąłeś zlecenie pisania precli czy projektowania ulotek nie oznacza, że teraz też chcesz się tym zajmować, prawda?

Innym powszechnym błędem jest dodawanie portfolio jako załącznika spakowanego do pdf… z ilustracjami spakowanymi w najniższej jakości, aby „odciążyć” plik. Skoro włożyłeś już sporo pracy w stworzenie jakiejś grafiki, nie podcinaj jej teraz skrzydeł.

Praca freelancera polega również na reklamowaniu, promowaniu i polecaniu swoich usług. Networking, chociaż niewątpliwie efektywny, nie zawsze przyniesie ci tyle zleceń, ile potrzebujesz. W takich chwilach warto aktywnie poszukać klienta. Dobrze ułożona, atrakcyjna oferta to pierwszy krok do pozyskania nowego zlecenia. W ostateczności nawet jeśli zaproponowane przez ciebie próbki nie spotkają się z ciepłym przyjęciem, będziesz mógł wykorzystać je do innego komercyjnego projektu.

Zapisz

Skomentuj

avatar