Zmień przeciętny projekt w doskonały! Typografia dla grafików – część 1

Podstawy typografii dla grafików

10 podstawowych zasad typografii dla projektantów – część 1

Zwracacie uwagę na krój liter? Ich kolor? Kształt? Zwykle zamiast analizować font użyty w projekcie, skupiamy się na treści, jaką niesie sam tekst.
Typografia pozostaje wciąż niedocenianą częścią projektów graficznych. Dobra typografia tworzy wrażenie profesjonalizmu, zła – potrafi zepsuć nawet najlepszy design.

 

Po co grafikowi typografia?

Niezależnie od tego, jak doświadczonym projektantem jesteś, nigdy nie zaszkodzi, aby powiększyć swoją wiedzę z dziedziny typografii. Zasady składania tekstu nie dotyczą tylko książek i magazynów – z powodzeniem zastosujecie je także w broszurach, ulotkach, plakatach i projektowaniu stron www.
Dobra typografia ułatwia czytanie, steruje uwagą odbiorcy i wzmacnia przekaz komunikatu.

Wybraliśmy dla was 10 zasad dotyczących typografii, które powinien znać każdy projektant. Dziś prezentujemy pierwsze pięć, na kolejną piątkę zapraszamy już niebawem.

Typografla dla grafików i projektnatów
Dlaczego kerning ma znaczenie?

 

1. Naucz się podstaw

Jeśli dopiero zaczynasz swoją przygodę z typografią, możesz ulec wrażeniu, że jest to margines projektowania graficznego, prosty do opanowania. Tymczasem skład tekstu to trudna mieszanka sztuki i nauki.

Żeby opanować podstawy, potrzebna ci będzie znajomość fachowego słownictwa – w tym nieśmiertelnych rozróżnień: czcionka i font, punkt typograficzny, cycero i pica, kerning i tracking (światłem) to dopiero podstawy.

Jak w każdej dziedzinie projektowania, również w typografii dopuszczalne jest łamanie zasad – jeśli jednak chcesz robić to efektywnie, najpierw musisz te zasady znać i opanować w wysokim stopniu. W każdym innym wypadku twoje projekty nie będą wizjonerskie ani rewolucyjne, a tylko niestaranne i amatorskie.

 

2. Zrozum, na czym polega kerning

Niechlujny kerning to jeden z najpowszechniejszych i najpoważniejszych błędów w typografii. To także jedna z najważniejszych umiejętności, jakie musisz opanować, jeśli chcesz tworzyć profesjonalne projekty.

Kerning polega na dostosowaniu przestrzeni między literami w słowie, aby stworzyć wrażenie większej płynności i poprawić czytelność. Nie brzmi to zbyt imponująco, ale dobry kerning wiele zmienia.

Profesjonalne programy do składania tekstu, jak Adobe InDesign, mogą zrobić wiele dla automatycznego ustawienia kerningu i zatuszowania wpadek. Błędy jednak się zdarzają, zwłaszcza w dłuższych zdaniach i akapitach. W krótkich formach, jak logo lub nagłówki, błędy w kerningu niszczą cały projekt.

Aby zaprezentować, jakie konsekwencje ma zły kerning, mamy dwa wymowne przykłady.

Kerning dla typografów
Zły kerning – click lovers czy dick lovers?

 

Projektowanie graficzne dla typografów
Zły kerning – flickering lights czy fuckering lights?

 

3. Nie rozciągaj fontów

Nigdy. I pod żadnym pozorem.

Ta prosta zasada łamana jest przez wielu „projektantów”, więc jeśli masz ochotę trochę ponaciągać literki, żeby ładnie wpasowały się w wolną przestrzeń, pomyśl dwa razy. Krój pisma został starannie zaprojektowany, odległości i proporcje poszczególnych elementów nie są dziełem przypadku. Kiedy rozciągasz font, zaburzasz jego proporcje, zmieniasz wielkość i niszczysz efekt estetyczny i czyjąś ciężką pracę.
Twoim zadaniem jest takie zaprojektowanie układu tekstu, wyrównań i interlinii, aby font wyglądał dobrze, a nie naciąganie fontu, żeby wpasował się w layout!

I jeszcze jedno: kiedy rozciągasz font, możesz spodziewać się, że twój graficzny następca przeklnie cię do trzeciego pokolenia. Wierz mi, nie chcesz sam zmarnować pół dnia na identyfikowanie, jaki font został użyty w projekcie tylko dlatego, że twój poprzednik trochę go rozciągnął.

 

4. Ogranicz ilość fontów

Większość grafików ma za dużo pędzli i tekstur, większość typografów – za dużo fontów. Nie ma nic złego, jeśli twój komputer przy starcie musi załadować 20 gb fontów. Gorzej jest, jeśli upierasz się, że wszystkich musisz użyć w jednym projekcie.

Tak naprawdę do jednego projektu może wystarczyć ci jeden dobrze zaprojektowany font z wieloma odmianami, który posiada kapitaliki i cyfry nautyczne. Jeśli to naprawdę za mało – ogranicz liczbę do maksymalnie trzech fontów.

 

5. Naucz się dobrze zestawiać różne kroje pisma

Kiedy naprawdę potrzebujesz w projekcie więcej niż jednego fontu, uważnie wybierz drugi. Jeśli zdecydujesz się na pismo o kroju zbyt podobnym do twojego pierwszego wyboru, stworzysz wrażenie chaosu i nieporządku.
Postaw na wyraźny kontrast. Zaakcentujesz, że wybór jest świadomą decyzją, a nie przypadkowym działaniem. Wykorzystaj drugi font, aby podkreślić hierarchię tekstu i zwrócić uwagę odbiorcy komunikatu na najważniejsze treści.

 

Zgadzacie się z naszymi „przykazaniami”? A może znacie naprawdę udane projekty, w których zostały złamane? Podzielcie się tym z nami w komentarzach.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

5
Skomentuj

avatar
2 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
GrzegorzRedakcjaAnonimowoRedakcjaskaut Recent comment authors
najnowszy najstarszy oceniany
Anonimowo
Anonimowo

troszkę groteskowo font w twoich tytułach nie posiada polskich znaków – zmień go, albo pisz o czymś innym. Bez urazy :-)

Redakcja

Od tygodnia jesteśmy w stanie “under construction” z blogiem, więc czasem sami jesteśmy zaskoczeni zmianami, jakie się tu pojawiają :/. Font został zgłoszony do poprawki jeszcze wczoraj, bo nas też to w oczy kłuje :/.

Grzegorz
Grzegorz

Poza tym warto jednak używać albo “czcionki”, “kroju pisma” albo już tego nieszczęsnego “font”. Jak na razie – raz tak, raz inaczej. Chociaż jak dla mnie kaleczenie języka poprzez wplatanie obcych słów, kiedy są dostępne polskie nazwy jest żenadą do kwadratu. Uwłacza Wam używanie języka polskiego?

skaut
skaut

Generalnie się zgadzam, ale … zawsze jest jakies ale. Nagminnie proporcje fontów zniekształca się w logotypach aby uczynić je bardziej “unikalnymi”. odrobina dystansu do własnych “możliwości” pozwala z tego czasami coś fajnego wyciągnąć. Aczkolwiek sam wole jednak uzywać już odpowiednio przygotowanego fontu a potem nieznacznie go zmienić w np. nazwie logotypu aby charakter miał indywidualny. inna rzecz to to, że wielu projektantów używa często fontów darmowych, i nie czarujmy sie – wielu twórców tych fontów tez nie do końca zadbało o profesjonalizm wykonania i zbalansowania wszystkiego. Pozdrawiam.

Redakcja

Skaut, dzięki za ciekawy komentarz. Masz rację – czym innym jest “przerobienie” fontu w logo, aby ze “zniekształconej” litery uczynić znak graficzny, a czym innym upchnięcie tekstu złożonego Garamondem na przestrzeni wielkości znaczka pocztowego, tylko dlatego, że “projektant” nie wiedział za bardzo, jak inaczej skondensować tekst. Niestety masz też rację z darmowymi fontami. Czasem aż się chce trochę porozciągać ;)